bezimienny15 blog

Twój nowy blog

Idea tego bloga wzieła się z… dworca kolejowego. Pragnę wam przekazać obserwacje z życia, to czego nie widzimy pomimo iż jest koło nas. To nas otacza. Nasz Świat jest pełen bezimiennych osób. Bez twarzy. Widzimy tylko maski w tłumie osób przechodzących obok nas. Chę zdjąć tę maskę przed wami, a przede wszystkim przed sobą. Otworzę się wam nie wyjawiając swoje dane, nie mówiąc kim jetsem lecz mówiąc o czym marzę, dzieląc sie przemyśleniami i patrząc obiektywnie na świat odkrjemy o wiele lepiej siebie.

Witam w następnym dniu z życia gimnazjalisty. Mamy wtorek, pogoda była ładna. Rano sobie pospałem aż do 8:30. O 9:20 Miałem technikę na której dokańczaliśmy temat elektrowni atomowej przepisując z tablicy i rysując zawiłe rysunki. Później mamy dwie lekcje z wychowawczynią. Na pierwszej omawialiśmy sprawy klasowe takie jak wybranie tzw. szatniarza oraz wycieczka kilkudniowa. Fizyka była najciekawsza ze wszystkich dotychczasowych ponieważ robilismy doświadczenia związane z falami mechanicznymi. Biologia mineła również dość ciekawie ponieważ robimy jedynie krzyżówki genetyczne, zadania na tablicy. Na angielskim okazało się że wkońcu będziemy mieli podział na grupy. Resztę lekcji spędziliśmy robiąc co nam się spodoba czyli tzw. lekcja wolna. Historia nie była nudna chociaż wszystkim sie chciało spać. Omawialiśmy skutki I wojny światowej. Zamiast na W-f poszedłem pospacerować po parku. W domciu zjadłem obiadek, posiedizałem w necie i próbowałem poulepszać mój blogasek. Poszedłem potem na miasto. Byłem w Galerii Dominikańskiej, m.in. w MediaMarkcie cieszyłem oczy róznymi cudami techniki :D. Z Galerii wybrałem się na rynek. Lubię bardzo wrocławski rynek. Po drodze spotkałem znajomą (starszą i sex laske ok. 20 lat) która była ze mną na obozie w grecjii. Przespacerowałem calutki rynek obserwując ludzi. Uwielbiam obserwować ludzi w miejscu które uwielbiam. Na rynku przeżyłem wiele wspaniałych chwil, najwięcej chodziłem tam na szczudłach występowałem z teatrem i siedizałem w ogródkach piwnych. Jest to miejsce które zawsze tętni życiem, wszyscy są uśmiechnięci. Oczywiście są inne rynki takie jak ten w opolu czy jeleniej górze ale nie ma tam tego czegoś. Jedynie rynek w Krakowie przypominał mi troszkę ten we wrocławiu (byłm tam na wakacjach). Wróciłem pieszo aż pod arkady gdzie wsiadłem do tramwaju i pojechłem do domu. Chciałem również powiedzieć hmmm powiedziałbym o pewnej tajemnicy. A więc tak jak dziewczyna z blogu nie-dziewica.blog.pl zrobiłem projekt. Założyłem blog (nie o takiej tematyce jak na jej blogu chociarz myslalem o tym). Nie zamierzam nikomu mówić o jego adresie. To bedzie moja słodka tajemnica. Zamierzam na tym tajemniczym blogu zadbać szczególnie o zawartośc literacką a nie o oprawę graficzną. Zachęcam do poszukiwania tego bloga pomimo iż jest tak wiele innych w tym staram się zrobić tajemniczy fajny klimat. Na tym moim drugim blogu umieszczę tę samą notkę którą właśnie czytasz. To będzie pierwsza notka na tamtym blogu. Dopowiem tylko że tamten blog ma adres związany z hmmm nazwą pewnej dizewczyny… Wątpię aby potej wskazówce ktoś znalazł bo wskazówka ma troszkę inny sens niż myślicie. Nie wspomnę już nic. zabieram się za taemniczy blogasek. NArqa. Głosujcie w mojej sondzie!!!!!!!!
Tak więc to jest Ten Blog o którym mowa w notce. Witam wsyztskich przybyszy


  • RSS