bezimienny15 blog

Twój nowy blog

Wpisy z okresu: 12.2013

miłość

Brak komentarzy

„Przeciwieństwem niesprawiedliwości nie jest sprawiedliwość lecz miłość”

Jakże prawdziwe…

 

Bóg jest zajęty
Nie każdy o tym wie
Żyj więc tak jakbyś tego chciał
A zniknie pech

Niebo jest pełne
Niedoskonałych dusz
Więc jeśli kiedyś popełnisz błąd
Nie spadniesz już

Nie, nie jesteś sam
Czasami tylko zdaje się
Że znika cały świat
Nie, nie jesteś sam
Ja też czasami budzę się
I nie dostrzegam dnia
Nie jesteś sam

Miłość jest trudna
Bo chcemy tylko brać
Więc nie opieraj się gdy będziesz czuł
Że możesz dać

Strach ogranicza
Krępuje każdy ruch
Więc go nie słuchaj
A zdarzy się niejeden cud

Nie, nie jesteś sam
Czasami tylko zdaje się
Że znika cały świat
Nie, nie jesteś sam
Ja też czasami budzę się
I nie dostrzegam dnia
Nie jesteś sam

Ci których kochamy odchodzą. Zabierając ze sobą cząstke nas. Taka jest kolej rzeczy. I jak to w życiu bywa nie zawsze mamy wpływ na to czy nasze ostatnie pożegnanie wygląda tak jak byśmy chcieli żeby wyglądało.

Wszystko jest inne. Nic nie jest już takie samo.

Odpływam.

W listopadzie 2013 roku niestety umarła we mnie cząstka która pojawiła się równie niespodziewanie i szybko – chwilę wcześniej.

Zmarł wtedy mój bliski przyjaciel.

Co sprawia że Bóg tak poprostu daje i zabiera, czym się kieruje? Spowodował że byłem naprawdę szczęśliwy. Jak nigdy dotąd. I zabrał tą osobę. Osobę która była pełna entuzjazmu, poznawania świata, uczenia się nowych rzeczy. Chwaląca się swoimi osiągnięciami i pytającą o samopoczucie. Tęskniącą za wspólnym śniadaniem, za przytuleniem i wspólnym spaniem. Doradzającą, wspierającą w decyzjach np wyboru studiów podyplomowych. Mająca lęki i niepewności a mimo tego wprowadzająca uśmiech i poczucie humoru które polubiłem. Potrzebująca miłości, bojąca się zostawienia na dworcu a mimo tego odwiedzająca mnie. Osobę przy której bez alkoholu i innych używek można się wspaniale bawić, spędzać czas i być szczęśliwym poprostu z samej obecności tej osoby.

W dwa miesiące od (p)oznania potrafiła rzucić mi się na szyję czy położyć w liściach. Dziesiątki zdjęć są pamiątką pokazującą szczęście, szczery uśmiech. Czy obydwojga? Tak, jestem przekonany że są autentyczne. Nigdy nie uwierzę że szczęście i radość powodowana wspólnym spędzaniem czasu nie istniała.

Odszedł mój przyjaciel. Zmarła cząstka mnie.


  • RSS