W piątek wieczorem jak zwykle jechałem do domu do Jelcza Laskowic. Późnym wieczorem już wiedziałem że nie uda mi się przeczytać Pana Tadeusza – jadę na V Forum Niekonwencjonalnych Wynalazków do Wrocławia. Rankiem autobusem jechałem już w raz z dwoma urządzeniami do Wrocławia. O 10 30 byliśmy umuwieni przy dworcu. Przyjechał duży półterenowy samochód w wojskowe moro. Do tyłu wrzuciliśmy Motorek i rowerek, obok dwóch nowych pojazdów – śnieżny i terenowy quad. Zajechaliśmy na mały placyk odległy od centrum. Przypomniałem sobie to miejsce – kiedyś byłem tu jednym z tysiąca statystów biorących udział w scenie filmowej niemieckich żołnierzy.
W środku budynku obok komisariatu. rozkładało się coraz więcej ludzi. Jedno stanowisko firmy z całą masą urządzeń na baterie słoneczne i dużymi bateriami słonecznymi za ok 3tys. zł. Obok Samoloty i Helikoptery zdalnie sterowane – w tym takie gdzie doczepiona mini kamerka mogła nadawać na żywo obraz do internetu. Podobne samoloty wykorzystywane są w wojsku. Dalej Dwóch studentów politechniki rozkładało urządzenia z których to później wychodziły różne dziwy – mini pioruny, ogień, i prąd przechodzący po ręce i antena zbierająca prąd z powietrza i unoszące się w powietrzu małe ppudełku – przez pole elektryczne. Dalej jeden z wynalazców prezentował małą elektrownię wodną, Dalej polak, naukowiec zmagający się z kołem Beslera (maszyna sprzed 300lat) i silnikiem grawitacyjnym – z tym też wiązały się dwa inne pomysły na Perpetum Mobile. Gdzie indziej wynalazca urządzeń zabiegowych, Iluzjonista produkujący „magiczne” karty, naukowiec prezentujący jeden z najlepszych na świecie mikroskopów, stoisko z ośrodkiem leczniczym wykorzystującym energie piramid (byłem kiedyś na jednej sesji w piramidzie :) ), pan prezentujący projekt przeprawy mostowej, państwo prezentujący quady i inne urządzenia tego typu, Pan prezentujący nadajniki radiowe (m.in. do komputera lub na mecz), Państwo z leczniczymi kryształami itd. I Wśród nich byłem ja wraz z tatem. Otoż miałem rowerek – z tyłu małe koło rowerowe z napędem na łańcuch, z przodu małe kółka z deeskorolki. Pomysł podpatrzony z holenderskich rowerków – ale zmieniony układ kierowniczy, składane pedały :). Cieszyło się to tak dużą popularnością że TV4/Tede puściła mnie jeżdzącego po sali i wymawiaajcego pare zdan do kamery na całą Polskę w sobotę, a TVN i TVN24 w niedzielę. Oprócz tego mieliśmy hulajnoge/skuterek stworzoną z najróżniejszych gratów: 25letnia kosiarka (silnik), stara szlifierka (przekładnia) koła z wózka dziecinnego, rama z rurek, części rowerowych i hulajnogowych. Pojazd ten rozpędza się do 25km/h, i pali 1l na 30km (jak na 25letni silnik nie jest to duzo). Poznałem masę wspaniałych ludzi właściwie inną grupę ludzi niż znałem dotychczas. :), najlepsze jest to że w telewizji nie wspomnieli nic o moim tacie, a mnie podpisali jako wynalazca inzynier :).

We wtorek na lekcji przedsiebiorczosci wypadal na mnie kolej autoprezentacji na forum klasy. Bylem po kilku kolegach i kolezankach. Bez przygotowania wyszedlem i zaczelem po przedstawieniu sie mowic jaka szkole skonczylem czym sie interesuje i co chcialbym robic i dlaczego. Zmiescilem sie zgodnie z kryterium w 30sekundach. Nauczycielka w reakcji na ocene kolezanki (ktora miala takie zadanie) mowiacej ze wymienilem wszystko co powinno byc zabrkaklo troszke cech charakteru ale b. dobrze sobie z tym poradzilem, nauczycielak zareagowala pytajac sie mnie „ale nie masz chyba problemów wystąpień na wizji?” Niewiedząc czy chodzi jej o ogólnie zaobserwowane zdolności czy o oglądanie mnie w TV w sobotni wieczór zapytałem się „Czy to może jakaś aluzja”/ W rozmowie wyszło że chodziło jej o moje wystąpienie na V forum niekonwencjonalnych wynalazków. Widzac ze mało osób w klasie mnie widziało poprosiła o opowiedzenie im co tam robiłem. Opowiedziałem wszystko, ta na to „I oceniam Cię za tą drugą prezentację – piątka” :) hehe, póżniej miałem kółko matematyczne :) gdzie kolezanka z równoległej klasy mówiła jak to Pani z Przedsiębiorczości chwaliła Mateusza… :) hehe normalnie zostane narcyzem :)