bezimienny15 blog

Twój nowy blog

Wpisy z okresu: 5.2005

Najpierw NEWS Z Wirtualnej Polski:
Książka o miłości francuskiej dla nastolatków 2005-05-25 12:10:55
W Stanach Zjednoczonych pojawiła się książka o seksie oralnym. Dla bardzo młodych czytelników.
Tęczowa impreza (Rainbow Party) jest przeznaczona dla młodych czytelników (od 14 lat). Księgarze i bibliotekarze zastanawiają się, czy powinni udostępniać książkę Paula Ruditisa.
„Rodzice liczą, że dostarczamy książek stosownych do wieku ich dzieci” – mówi Monica Holmes z Hicklebee’s Books z San Jose w Kaliforni – „Nie jesteśmy konserwatystami, ale ta publikacja wychodzi poza bezpieczną tematykę.”
Barnes&Noble oraz Borders prowadzą sprzedaż internetową, ale nie dostarczają tej pozycji do księgarń. Tęczowa impreza opowiada o grupie nastolatków planujących imprezę, której główną atrakcją jest seks oralny. Każda z dziewcząt wybiera więc inny kolor szminki. Autor, Paul Ruditis, twierdzi, że powieść nie ma na celu epatowania seksem. Chce natomiast uczulić rodziców, aby wiedzieli, w czym ich dzieci biorą udział. „Nie potrafię sobie wyobrazić, że ktoś czytając moją książkę pomyśli sobie, że to świetny pomysł na imprezę” – mówi autor.

http://ksiazki.wp.pl/wiadomosci/wiadomosc.html?id=30052&rfbawp=1117481541.416

TERAZ Z Zycia wzięte :D
na 18 pojechalem tramwajem do siedziby Platformy Obywatelskiej. Byłem w samych sandałach, spodniach i koszulce, ale wiedzac ze powinno padac wzielem plecak kurtke i aparat fotografciczny. Pod Centrum Handlowym Renoma w mieście w tramwaju dopadła mnie wichura. Ludzie rzucili się do zamykania okien. Z budynku centrum handlowego zaczely leciec jakies szyby – bo wokoół bylo pare potęznych huków tłukących się szyb. Dojechałem do rynku. Na Oławskiej fotografowałem to co się dzieje. Było jak na pustyni – wiatr piach i deszcz. Zdjęcia nie wyszłu (same lecące ziarnka pisaku i wiatr). Szybko poszedłem do sali konferencyjnej Poseł Parlamentu Europejskiego z którym mieliśmy się spotkac nieprzyjechał. Oglądaliśmy przez wyjście i okna ulewe. Na rynku w niektroych kamieniacach gasly swiatla, daszek KFC przy przejściu świdnickim został połamany ludzie uciekali jak mrówki. Dalej nic nie było widać. Na spotkaniu rozmawialismy pozniej juz troche przestalo lac i nie wialo juz wiec poslzismy do pubu w rynku na piwo. Jedną z histori był wyjazd Jacka Protasiewicza na Kubę. On wraz z innym europosłem zostali zaproszeni na konferencje walki o demokracjie opozycji kubanskiej. W Brukseli chciał dostać wizę dyplomatyczną, ale konsul Kubański stwierdził że mozże za miesiąc bedzie mogl jechac. Więc pojechali wraz z wycieczkom niemiecka. Na lotnisku na Kubie na europosłów czekały służbby specjalne, wsadzili ich w samolot powrotny idopilnoali zeby wrocili. Tłumaczka ich jednak przesżła na początku i pierwsze co poszła zostawić paszport w polskiej ambasadzie. Wzięła kserokopię. Następnej nocy w hotelu zawitały do niej Służby Specjalne. Obchodziliby się z nią pewnie gorzej gdyby nie to że powiedziała – że jeśli chca jej paszport muszą wziąść go od konsulatu Polski. Dzięki temu był przy niej konsul Polski przy deportacji. Została Wydeportowana wraz z kilkoma innymi cudzoziemcami. O niej właśnie pisały gazety kilka dni temu. Odesłanie europosłów wywołało odezwę wśród polityków ze Świata. :) Rozmawiali tam w pubie o róznych rzeczCH (jeden z nich pracuje w biurze Jacka Protasiewicza). Musiałem jednak iść. Rynek już był uprzątnięty. Pod operą drzewa i kawałki amteriałów z byudowy na samochodach stających na parkingu. Aleja przy podwalu cała w powyrywanych drzewach, piłsudskiego przechodziłem jak przez rzeczkę – woda do kostek. Tramwaje nie jeżdżą. Po drodze robiłem zdjęcia poprzygniatanych aut i powyrywanych drzew. Niektóre ulice całkowicie zablokowane. Urzą telekomunikacji zabarykadowany drzewami. Karetki, straż pożarna i policja co minute. Deszcz leje. Przy bloku babci jedynie zalana ulica, drzewo na somochodach na parkingu i jedno na chdniku. W niektóych osiedlach nie było prądu :D ale tu na szczescie jest :). Hmmm

A WCZORAJ
piłem na słońcu na pikniku pod wrocławiem. W największym słońcu bez niczego na głowie siedziałem pare godzin. Troche się spalilem ale wczoraj wieczorem leb mnie bol jak taki mega big ogromny kac ale nie do zycia o 20 polozylem sie spac po wczesniejszym lodowatym prysznicu.

PAULINKO KOCHAM CIEBIE :) POZDRAWIAM ALL I ZAPRASZAM NA HTTP://KRYPTA666.BLOG.PL

Nie to nie moja wyobraźnia. Oczywiście ku potwierdzeniu mojego bezsensu życia :D przyszła nowa informacja. W dniu imienin babci wieczorem dzwoni telefon komórkowy do niej – p. Stefa nie żyje, zmarła kilka dni temu w autobusie, szukali kilka dni jej rodziny. Owa pani była znajomą babci chociaż i z mją mamą się poznały. Jakieś dwa miesiące temu dałem jej kilka gazet komputerowych gdyż owa pani zastanawiała się nad kupnem komputera PC lub laptopa. Sama jeździła Toyotą Yaris, chociaż zazwyczaj stał na parkingu. Owa pani rodzinę miała w Niemczech, sama bardzo energiczna już w podeszłym wieku. Lubiłem z nią rozmawiac o polityce i aktualnych wydarzeniach. Niedawno mojej babci jeszcze mówiła że jedzie do Niemiec zamówić pomnik dla mamy (na grób), i że zapisała się na pielgrzymkę do Rzymu. Gdy w autobusie stwierdzono zgon, wylądowała w kostnicy. Z dokumentów znali tylko Nazwisko i adres. Szukali po sąsiadach. Dzisiaj dopiero została powiadomiona jej siostrzenica, a w notesie w domu owej pani znalazla numer do babci. Nie znasz dnia ani godziny – nawet z autobusu już samemu możesz nie wyjść…
To mnie tylko uutwierdziło również w przekonaniu – carpe diem – chwytaj chwilę, korzystaj z życia. Zamierzam jeszcze przed wakacjami pojechac do Paulinki. Jeżeli chodzi o tą notkę – nie mam zamiaru sie wam zalic czy cos chce wam podawac suche informacje, zestawiac, chce wam udowadniac „vanitas” marność nad marnościami – marność świata i zycia. :) Nie ma znaczenia czy umiera papież, znajomy, ktoś z mi czy Ci bliskich, ktoś z dalszej rodziny, czy pan na ulicy – i tak wszyscy pomrzemy. :) Korzystajmy z chwili bo jak to Dzem spiewa: „bo chwila która trwa, może być ostatnią z Twoich chwil” (członek zespołu, krótko po stworzeniu i publikacji tego utworu zmarł w wypadku samochodowym zespołu. U mnie :) duuużo się dzieje, ledwo żyje, rzygam wszystkim :D i wogole :D FUCK THE SYSTEM :D Aha :D no i Zyta odeszła z Platformy Obywatelskiej :) no i oczywiście – Paulinko Kocham Cie :*

Witajcie, wczoraj – swięto Konstytucji 3 maja. Ja Obskoczyłem dwa festyny – w Jelczu Laskowicach i Wińsku. Całkiem przyjemnie, chodziłem na szcczudłach w programie dla dzieci. Trochę popadało. W Wińsku mi się bardziej podobało – pierwszy raz oglądali takie show. Fajna troche nieśmiała ludność tego małego miasteczka rozkręciła się. We Wrocławiu natomiast znalazłem fascynujący napis na drzwiach jednego ze sklepów: „Dnia 3 Maja sklep nieczynny. Zapraszamy” :D. Kilka niedziel temu, w kościele ksiądz w kazaniu użył sformułowania: „On miłuje Prawo i Sprawiedliwość” (PiS) ;).
Kolega z klasy natomiast dzielący się swoimi przeżyciami z koleżanką mówił: „Wpisałem Brad Pitt w wyszukiwarce i było – wszystko o Bradzie Picie na pierwszej stronie jest nago!, ale nie chciało mi się drukować” :D. Z kolei jadąc wieczorem tramwajem, facet dość zaniedbany podchodzi się i pyta: „Przepraszam, niewiesz gdzie się spotykają Mormoni? Ci bracia Amerykańscy?”. Na koniec, ponieważ lecę zaraz do szkoły – wierszyk z ławki w sali chemicznej:
„Gdzie ja jestem
Atak szału, nie mam sił
Mózg wysycha, pomóż mi” :)
Pozdrawiam i zapraszam do komentowania. W moich planach jest teraz napisanie notki na http://Krypta666.blog.pl – nowe przemyślenia. Sie ma! (albo sie nie ma)


  • RSS