„ja siedziałam z emilką i sie całowałam i wylizała mi wszystko wogóle przytuliła się”- tramwaj lini 5 jakaś babcia do dziadka jak wracałem do domu ze szkoły na początku roku szkolnego.

Nie jestem w stanie opisać wszystkiego co się działo – było setki imprez (mam troche zdjęć) non stop jakieś imprezy – i dobrze bo przynajmniej nie myśle za dużo o życiu. Oczywiście mam swoje stany depresyjne od czasu do czasu dosyć silne ale rzadko – jestem ciągle zaganiany. Czasem już nie daje przez to rady. Rano wychodze od babci wracam późnym wieczorem i jeszcze nauka – coś co chce ale nie chce mi sie :P. Byle zdać- byle do przodu. Ciekawą notkę moim zdaniem napsiałem na http://Krypta666.blog.pl, tu opisuję raczej takie codzienne rzeczy. Co jakiś czas mam spotkania Platformy Obywatelskiej, Imprezki kilka razy w miesiącu, wykłady z astronomii raz na dwa tygodnie. Nie chodzę od ferii na kółko gitarowe- nie mam czasu :/ szkoda bo chciałbym sie nauczyć grać, a samemu to wymaga za duzego wysiłku :P. Skończy mi sie zaraz kurs nauka efektywnego uczenia się i dobrze – to są trzy godziny do 20 00 we wtorek. 19 marca mam urodziny (17ste :P) Ludzie z którymi chodze na język japoński wraz z japonką załatwiają mi jakąś impreze 18 marca gdzieś we Wrocku :) tak że jak ktoś chętny to zapraszam – zgłaszać się do mnie. Chociaż pewnie jeśli to czytasz to jesteś jednym z nielicznych którzy tu docierają ostatnimi czasy (nawet nikt nie upominał się o notki przez pare miesięcy :P).
Ogólnie estem happy, lucky itd ale jak to u mnie bywa :/ czasem bywa źle (weekendy jak mam troche wolnego czasu, wieczory kiedy rozmyślam i czasem rozmowy z ludźmi). Tak sobie myślę że bez psychologa wkońcu sie nie obejdzie :/ bo w końcu to sie źle może skończyć ale myśl że mam sie wygadać jakiejś starszej pani doktor w jej gabinecie nie zachęca mnie…
Bardzo chciałbym być w Szczecinie… :( eh… Wszystkie wydarzenia jakie się dzieją teraz w Polsce i na świecie wqrwiają mnie, szkoła – to szkoła przetrwania ale ją lubie :) ale trochę czuję się tak jak Tomek Beksiński się czuł- życie dla niego było koszmarem i jak to jego ojciec powiedział w szpitalu- dla kogoś takiego samobojstwo nie jest tchórzostwem -dla kogoś dla kogo świat jest piekłem – to akt męstwa i odwagi… Paulinko przede wszystkim dzięki Tobie tu jestem no i szkoda mi rodziców ale pozatym :D to FUCK THE SYSTEM; P.K.C. :) Pozdrawiam Cię zabłąkany internauto i proszę wyryj odcisk łapy w komentarzach i księdze – to mnie zmobilizuje do pisania.

P.S. ZZyciaGimnazjalisty.blog.pl oddałem koleżance, jednak jeśli chcieliście tam zajrzeć podaję wam hasło: Anulka
Pa