bezimienny15 blog

Twój nowy blog

Wpisy z okresu: 8.2004

http://bezimienny15.blog.pl

wejdź

Pierwsze wrażenie: Obrazek nie działa. Czy autor to w ogóle zauważył? Rzucający się w oczy gif namawiający do kupowania kosmetyków nie testowanych na zwierzętach. Bardzo ładnie ;] 10/20

Szablon: Szablon4you już dawno nie działa. To tłumaczy, dlaczego nie wyświetla się obrazek. Poza tym różowy kolor chyba nie za bardzo pasuje do chłopaka ;) Tak myślę. Za pewne kiedyś wyglądało to interesująco, ale na dzień dzisiejszy za szablon: 2/20

Notki: Muszę przyznać, że bardzo ciekawe. Strona główna mi nie wystarczyła, zajrzałam jeszcze do archiwum. Autor porusza problemy życia codziennego, ale w niecodzienny sposób. Czyta się tak lekko i przyjemnie, że nie zwracam nawet uwagi na błędy. Po przeczytaniu pierwszej notki od dołu myślałam, że to będzie kolejny blog udręczonego życiem człowieka, którego jedynym zajęciem jest rozważanie samobójstwa. Miło się rozczarowałam :] Okazuje się, że i owszem, samobójstwo rozważał, ale z poważnych powodów. Nie próbuje udawać kogoś, kim nie jest i nie wstydzi się swoich światopoglądów. 30/30

Linki: Niedużo ich, co sprawia, że wszystko jest czytelne. Poukładane według uznania linki do innych blogów. Bardzo fajnie. 5/5

Podstrony: Pozostawiony szablon domyślny. Cóż mogę więcej dodać. 0/15

Dodatki: To, co najważniejsze, button do bloga, sonda. Nie ma niepotrzebnych dupereli. 10/10

OGÓŁEM: 57/100 , ale ponieważ w tym wypadku treść bloga bardzo mi się podobała, a to przecież najważniejsze, dodaję go do najlepszych. Mam nadzieję, że nikt mi tego nie będzie miał za złe ;)

Rada: ok, tym razem dam. Może poszukaj jakiegoś szablonu?

Oceniła Blue Lady

24 Lipiec 2004 15:18

Pociąg był zapełniony. Młodzi ludzie stojący po korytarzach z dużymi plecakami. Ponieważ byłem wcześniej na dworcu, udało mi się zdobyć miejsce siedzące. Na Stacji wołów większość kierowała się do wyjść. Chłopak, pewnie jakiś student, przestawiając sie jako Łukasz z zamościa pomógł mi wyjść biorąc szczudła. Ja targałem plecak rowerek cuyrkowy i gitare.
-Dzięki. Też na Slot?
- Tu chyba wszyscy na Slot.
- Skąd jesteś?
-Zamość
-Ja Wrocław.
Ogromne góry bagażów i grupy ludzi stawali ppo drógiej stronie dworca, przy placu. Co chwile podjeżdżały Autobusy PKS Wołów do Lubiąża. Ustawiłem się w kolejce do następnego autobusu. Bagaże ułożyliśy przy schodach do wyjścia w połowie autobusu. W lubiążu autobus stanął, drzwi się otworzyły, a bagaże…. :) Naszczęście nogą przytrzymałem ostatecznie bagaze, ludzie wyskoczyli i odbierali bagaze które leciały na ziemię. Przed nami ukazał się ogromny klasztor pocysterski. Bramami kierowaliśmy się do restracji uczestników i informacji. Pobrałem swoją plakietkę, na której dziewczyny napisały mi „Mateusz Wrocław”. Miałem zieloną plakietkę „Warsztaty”, inni mieli niebieskie „Uczestnicy”, oprócz tych były jeszcze czerwone „Ochrona”, szare „VIP”, Inne Sanitariat, Medyk, Pomoc Drogowa, Technik, Muzyk. Ekipa wolontariuszy „Ochrona” pomogła znaleźć mi miejsce na jednym z pól namiotowych.
-OK, to rozbiję się tu. Dzięki
- DObra, narazie.
- Mateusz!! Hej, ja mam namiot tu obok- koleżnka robiąca zdjęcia na festiwalu Buskerbus, podbiegła wskazując ręką na sąsiefddni namiot.
- Hej! >przytulenie< No to rzeczywiście jakiś fart, że na 5tys. osób i kilka pól namiotowych rozbijam namiot obok Ciebie :).
… Nie znam tych 5 tys. ludzi, jednak wszyscy tu nie jesteśmy sobie obcy. TO wspaniałe. Ach… znowu trafile w takie cudwne miejsce… hmmmm chociaz kto wie moze nawet jeszcze lepsze od dotychczasowych? Dopytując sie, doszedłem jakoś do Pałacu, do biura warsztatów. -Spotkanie dla prowadzących warsztaty o 19 00 pod Platanem – to to rozłożyste drzewo przed klasztorem na trawie. Do tgo czasu poznałem chodząc po festiwaloowym terenie mase ludzi, spotkalem swoich znajomych w tym koleznaki z jelcza Laskowic- mojej miejscowosci. Jedna z nich, prowadzi warsztaty z mydła.
O 19 00 bylem z nimi pod Platanem. Najpierw sprawy organizacyjne, pozniej przydzial opiekunow poszczegolnym grupom. Moja opiekunka byla ta osoba z ktora przez meile zalatwilem sobie ten wyjazd.


  • RSS