bezimienny15 blog

Twój nowy blog

Wpisy z okresu: 5.2004

Zdognie z nanjwoymszi baniadmai perzporawdzomyni na bytyrijskch uweniretasytch
nie ma zenacznia kojnolesc ltier przy zpiasie dengao solwa. Nwajzanszyeim jest,
aby prieszwa i otatsnia lteria byla na siwom mijsecu, ptzosałoe mgoą być w
niaedziłe i w dszalym cąigu nie pwinono to sawrztać polbemórw ze zozumierniem
tksetu. Dzijee sie tak datgelo, ze nie czamyty wyszistkch lteir w sołwie, ale
cłae sołwa od razu

„Filozofowie i małe dzieci mają pewną cechę wspólną. Można powiedzieć, że filozofowie przez całe życie pozostają równie wrażliwi, zachowują cieńką skórę jaką ma dziecko.”

Na koniec kolejny napis wzsięty z muru: „Uśmiechnij się- wszystko jest na serio” ;)

Jaki jest sens życia? Co to jest Życie? Czy istnieje Bóg? Podstawowe pytania zadawane przez ludzkość przez całe epoki i wieki, kiedys i dziś i jutro. Posłużę się tu wypowiedzią koleżanki: Dzisiaj wybieram Boga, jutro nie wiem.

16 letni chłopak, już wymieniał ostrze noża. Tak to stanowczo było już za tępe. Przejechał po skórze żeby się upewnić. Założył nowe. Tak teraz lepiej. Zrobić to teraz czy poczekać do jutra?? Jakie to przyjemne uczucie, gdy nóż sunie po skurze zostawiając za sobą ślad. – NIe, dzisiaj nie popełnie tego błędu, dzisiaj muszę ciąć wzdłóż żył.
Wtedy, ona, Paulina, wsparła go, pomogła psychicznie, odłożył. – Poczekam, bedę z nią i zobaczymy. Narazie bedę żyć dla niej.
Paulinko dziękuję Ci !!!

Teraz jakoś się 3mam chociaż miewałem straszne momenty. Najczęściej związane z jakimś przeżyciem, gdy jestem sam. Jechałem wczorja tramwajem z miasta. Wsiadłem w pierwsyzm wagonie, obok wyjścia, przy motorniczym. Dokładniej bła to młoda motornicza. Zbliżając się coraz bardziej do szkoły. Wsiadło dwóch naćpanych facetów. Jeden posadził nieprzytomnego kolege na siedzeniu, tamten bezwładnie oparł się o szybę głową. Pierwszy podszedł do przodu:
- Hej Marzenko!! Poznajesz?? To ja!!
-Jasne że poznaje! Czesc!
>otwiera drzwi między częścia dla pasazerow a kabina kierowcy. Pasazer niezgrabnie sie na chyla i probuje dosiegnac motornicza, ta odchyla policzke, patrzac sie na tory, pocalunek w policzek<
- ale nie mozesz tu wchodzic, tu moze stac inspektor >wskazuje na pobliska zajezdnię< stój tu.
> Tramwaj mocniej ruszyl, na prostym odcinku, facet walnal sie o porecze<
- oj musisz uwazac!, no ale sluchaj, powiedz: co sie dzieje? >spoglada na niego< – nie mozesz tak!! musisz sprobowac jakos zyc, musisz miec dla kogo zyc!
Pasazer byl ucieszony, ze spotkal „Marzenke”, jednak w polowie docieralo do niego co mu mówi, co chwile obijal sie o cos. Pani Motornicza na zajezdni miala zmiane, konczyla, wyszla wszedl nowy motorniczy. Powiedizał do pasażera: pogadamy pozniej. Tramwaj ruszył dalej. Na pętli wszyscy wyszli. Tamten pojechal z motorniczym na zajezdnie, jego kumpel siedzial a raczej lezal nieprzytomny na siedzeniu z tyłu. Ja wyruszyłem do szkoły.
Wieczorem oglądałem pianistę, wzruszający film, wkońcu znowu to mnie napadło: zaczęły przesówać mi się różne obrazy, m.in. młody facet w rozmowie z motorniczą – Musisz to zmienic, musisz miec dla kogo zyc, nie mozesz tak.
Boże czemu ja?

Sądzę że częśc was nie zrozumie mnie tu, moze i w innych notkach przepraszam.
O mnie: „-Nepewno nie, on jest wrażliwy.
- No, ale wrażliwym zle się żyje.” Myślę sobie o tym co sobie zrobić, jak skończyć. Rozmyslania przerywają słowa: – Tylko żeby się nie zepsół.
- Nie zepsuje się, to widać w oczach.”

Ogólnie jest narazie dobrze wiec nie martwcie sie tka bardzo :D. Mi juz nic nie pomoze. :* dla Paulinki Tylko Ty :D.

Od paru dni, napada na mnie stan rozpaczy. Natykam sie na strony, piękne, wstrząsające i smutne. Nie moge!! mUsze sie 3mać. Zaraz bede szedł do miasta, do biura znajomego, nie moge sie rozklejać. Jednak wciąż te myśli nachodzą mnie. To jest jak smutek za wszystko smutek za wszystkim, to jest jak rozpacz skierowana do wszsytkich, niewiem nic niewiem. To tak jak mówić Kocham Ciebie ale niewiedzieć kogo. To straszne. Miałem dzisiaj okropny sen, sniło mi sie jak wzięłem nóż i poderżnąłem gardło moim bliskim, potem otrząsnęłem się, spojrzałem na to co zrobiłęm i zostałem w rozpaczy, później się obudziłem. Dawno nie miałem snu który bym pamiętał. Mam pomysł na blog w stylu tych z linków Total Nirvana. Myślałem też o napisaniu swojego testamentu, aby moje rzeczy również zapiski były wspomnieniami. Pozdrawiam.

Straciłem jedną notke- nie pojawiła się na blogu, ale moze to i dobrze- byla dosc pesymistcyzna. Oglądałem super film: Reqiem for a dream. W końcówce, bohater daje sobie w żyłę do ręki okropnie już nabrzmiałej, spuchniętej o okropnym wyglądzie z wyłażącymi żyłami, jego przyjaciel sfazowany ląduje na odwyku (lub w więzieniu, nie kojarze dobrze). Jego matka trafia na odwyk – uzależniał się od tabletek na odchudzanie. Bohaterowi lekarze zmuszeni są odciąć rękę, niewiedzą czy przeżyje, w tym czasie jego dizewcyzna pieprzy sie z jakimś staruszkiem żeby zarobic na następną dizałkę. Ah…. film powinienem rozumieć „ku przestrodze” ja jednak troche… wolałbym też tak… Przesłuchałem kasete. O okultyźmie i ćpaniu. „świat odlotów” Chłopak opowiada o różnych swoich przeżyciach i zdarzeniach, o tmy jak ćpał. Kaseta również :ku przestrodze” a ja… wolałbym żeby ze mną…

Idę ulicą, na placyku, przed kościołem bawią się dzieci w wieku około 10 lat. Chłopiec mówi do dizewcyzny: „Wszystko bys chciał, prócz mnie, co? śmieciu jebany kurwa!!” Ah…. Życie jest piękne, aż chce sie żyć spoglądając na młode pokolenia , pokolenia które bedą zajmowąć, urzędy, przyszłych polityków. Życie jest piękne, młodzież z poczuciem moralności i patriotyzmu i wychowania. Niestety prawda jest inna, sami dobrze o nei wiecie :(. Właśnie Dżem śpiewał: „Co to jest życie, mamo? -Widzisz, życie to ja i Ty” W komórce zapisałem sobie kiedyś, kolejne przesłanie „To już jest koniec, nie ma juz nic, jesteśmy wolni, bo nie ma już nic”. Zapraszam na http://Krypta666.blog.pl i http://ZZyciaGimnazjlisty.blog.pl


  • RSS