bezimienny15 blog

Twój nowy blog

Wpisy z okresu: 4.2004

Zgorzelec

3 komentarzy

Sobota, wstaję przed 7. Śpieszę się na dworzec, a tam, dowiaduję się że do 12 nic nie jedzie do mnie. Autostopem dojeżdżam do domu biorę rowerek i pociągiem wracam do Wrocławia. Jedziemy do Zgorzelca. Tam najpierw na szczudłach witam gości przybyłą na imprezę zamkniętą w pałacyku- domu kultury. Dookoła sami niemcy. Jestem tu na przemian: na rowerku cyrkowym, na szczudłach. Przed północą wszyscy są już mocno podchmieleni. Kolega chłopaka ze srebrnym medalem mistrza koszykówki zostaje wyrzucony za drzwi, tam jednak po pijaku zaczął kłucić się z polakami, którzy zaraz by go pobili, więc ochraniarze biorą go z powrotem i czekają na taksówkę. Na imprezie od począku robią pełno zdjęć do gazet, jest rozdanie nagród sportowcom- przede wszystkim niemieckim. Występy dziewczyn ze zgorzeleckiej grupy tanecznej :D. Dziewczyny są boskie… mhmmm… O północy schodzę, zwijamy się i wracamy. W samochodzie, z tyłu w trójkę pijemy dwa tyskie ;). W domu jestem około trzeciej w nocy. Rano wypad do miasta, a wieczorem do kościoła. Ah… to życie :/ :D

Zapraszam

7 komentarzy

Zapraszam do czytania i komentowania notek tu, na http://zzyciagimnazjalisty.blog.pl http://Krypta666.blog.pl Wszędzie zachęcam do zaglądania po kilka notek wstecz, wiele z nich umknęło waszej uwadze. Pozdrawiam papa.

Milicz

Brak komentarzy

Pewnej soboty byłem ze znajomą pod Miliczem, posadziłem jej 225 drzewek i krzewów. Nawet lubię prace ogródkowe. Teraz jest czwartek, wstałem o siódmej, o 8 30 przechodziłem przez opustoszałą, budzącą się do życia Galerię Dominikańską. Ludzie sprzątają i otwierają sklepy, szykując się do kolejnego dnia pracy. Już jestem w poradni alergologicznej. Obok chłopczyk mniej więcej w wieku przedszkolnym czyta mamie wykaz lekarzy, po czym siada i czyta książkę. Jestem pod wrażeniem, zwłaszcza iż coraz więcej starszych osób ledwo czyta a tu taki malec czytający książkę! Trochę dalej ode mnie, książkę czyta jakiś chłopak na oko kończący podstawówkę. Wow myślałem że czytanie książek już upadło ;). Przy drzwiach siedzi dziewczyna z tatą. Tatuś zajęty elektroniczną gierką (jedną z tych w które kiedyś się namiętnie grywało… 999 gier czy jakoś tak). Co jakiś czas ostra wymiana zdań między nimi (Córka chyba w moim wieku):
- Po co chcesz pogadać w nocy?
- To nie noc tylko wieczór!
- O 20 powinnaś być już w domu!
- Dla ciebie zawsze jest za późno! ;) Jakiś facet w garniturku, siedzi z synem naprzeciwko i czytają Wyborczą. Obok siedzi niewidoma dziewczyna, trochę zamknięta w sobie, jej mama poszła na chwilę coś załatwić. Domyślam się trochę jak musi się czuć słysząc pełno ludzi, wiedząc że są obok i nie widząc ich, nie wiedząc co się dzieje. Chociaż zadziwiła mnie trochę. Siadła samemu (i sama doszła do pierwszego wolnego krzesła), przed chwilą ktoś wyszedł z toalety i nie zamknął drzwi. Ona wysunęła nogę (drzwi były tuż obok) i próbowała zahaczyć butem drzwi i zamknąć drzwi- czyli musiała wiedzieć mniej więcej jak i gdzie są drzwi… Wstałem i zamknęłem drzwi. W końcu dochodzę do końca notesu ;). Ciągle mam zaległe notki do przepisania na bloga. Pozdrawiam Wesołych Świąt! (Notka pisana przed świętami, niedawno odzyskałem tę jak i kiilka innych)

Podstawówka

2 komentarzy

W pierwszej klasie podstawówki postanowiłem przebić sobie ucho. Kupiłem kolczyki i na ławce przed blokiem, starsza koleżanka (teraz jest mężatką i ma dziecko) przekuwała mi ucho, a dookoła przyglądało się temu pół podwórka ;). Rodzice nawet to przyjęli bo nie mięli wyboru, w szkole pewnego dnia poszedłem oddać zeszyt na lekcji do nauczycielki:
„- Co ty masz w uchu?!
- Kolczyk.
- Ściągaj mi go natychmiast!
- Ale dlaczego? Proszę Pani, to moje…
- Daj schowam tutaj do szafki i dostaniesz na koniec roku szkolnego.”
Oddałem niechętnie. Wracając rozmawiałem z kolegą:
- Złodziejka zabrała mi kolczyk
- E tam
Mama powiedziała tylko, że dobrze zrobiła. Następnego dnia okazało się że kochany kolega poszedł do mojej wychowawczyni i powiedział jak ja nazwałem.
- Złodziejka? Powiedziałam, że oddam ci na koniec roku! Twoja mama ma przyjść do szkoły!
Mija kolejny rok (od tamtego wydarzenia chyba szósty), a kolczyka wciąć nie ma… :P. ;)
I tak pierwszy raz poznałem się czym jest słowo nauczyciela. Później jeszcze pożyczyłem nauczycielce (już w gimnazjum) zeszyty – mija trzeci rok kiedy ich nie dostałem, pożyczyłem książkę nauczycielowi- mija rok kiedy nie widziałem jej z powrotem ;). Tak więc nie ufajcie nauczycielom !! ;)

Ee no o calej beznadzieji ktora obiecywalem pprzybylym z http://zzyciagimnazjalisty.blog.pl napisze na http://krypta666.blog.pl bo znalazlem jedna notke :D to dam ja tu ;).

Wrocławska Katedra. Godzina 18:00, najpierw spowiedź, a o 18 30 obrzędy Tridum Paschalnego. Z tyłu chór, przewodniczący chóru, scenki z pisma – śpiewy. Biskup, kardynał Gulbinowicz. Telewizja Trwam, Radio Maryja i Radio Rodzina. Całość trwała ponad półtora godziny, jednak z tym chórem i całą doniosłością katedry – super. To był jedna z tych wizyt w kościele która wywarła na mnie ogromne wrażenie. Miało w sobie coś rodem z mszy średniowiecznej. Ogólnie -extra.

„Dziś co drugi nastolatek ma zaburzenia depresyjne: niewidzi sensu dalszej nauki, nie chce się spotykać ze znajomymi, chodzi przygnębiony i zamyślony, gorzej się uczy, nie umie się skoncentrować. Specjaliści biją na alarm- młodych z depresją jest coraz więcej. Coraz częstszy stres wywołany rozwodem rodziców, rosnącymi oczekiwaniami co do osiągnięć szkonych i presja społeczna, aby osiągnąć sukces sprawiają że młodzi tracą poczucie sensu zycia.”

„Trudno jest czasem odróżnić cieńką granicę oddzielającą humory i nastroje wieku dorastania od depresji, młodzieńczego buntu od psychicznej izolacji. Często wydaje nam się, że zamykanie się w sobie, tepe patrzenie przez okno czy w ścianę są tak samo jak pryszcze na twarz- częscią gry hormonów – z tego się wyrasta. Termin ‚depresja’ podświadomie rezerwujemy dla dorosłych”

Newsweek (27.10.2002) i Victor Gimnazjalista 26.03.2004.

ocena 9
oceniamy: bezimienny15.blog.pl

SZABLON: szablon nie jest własny i też bez obrazka, bo Yennifer zakończyła swą działalność, mniej bajerów niż na poprzednim blogu (ten sam chłopak je obsługuje), niestety tutaj też podstrony sa niedopasowane
3+/6

NOTY: to samo co poprzednio, a ja nie lubię sie powtarzać :P

PIERWSZY RZUT OKA: czytelnie, nie za dużo bajerów, brak obrazka jednak rzuca się w oczy
-4/6

OGÓLNIE: jak pisałam wcześniej – nielubię się powtarzać

OCENA CAŁOKSZTAŁTOWA: -4/6

co poprawić: to co poprzednio :)
psina 2004-03-29 21:42:26


  • RSS