bezimienny15 blog

Twój nowy blog

Wpisy z okresu: 3.2004

Jasę pociągiem, w mojej cześci wagonu z przodu siedzi jakis facet i pani. Ja siędzę w rogu na końcu. Pociąg pędzi teraz przez las do małej stacyjki w środku tegoż lasu. Piszę to teraz, pomimo, iż troche trzęsie, bo złapałem wenę, a myśl ta często zaprzątała mi głowę. Otóż tęsknię za dzieciństwem… Odkąd poszedłem do Gimnazjum straciłem je już całkowicie. Już w podstawówce pozbywałem się Klocków Lego, resoraków i zabawek, a sięgałem po książki. Zmieniłem się dzięki nim. W mojej miejscowości jest wiele miejsc które mile wspominam. Nawet gdy idę za blok z psami na łąki, Przypominam sobie wsystkie zabawy dzieci tam… Ja ciągle wybieram trudniejszą drogę do dorosłości – bo szybszą. Nie było by wtym nic dziwnego gdyby nie to że wybieram te wszystkie ścieżki wcześniej i szybciej. Co to za 10 latek czytający książki Murphiego, filozofię, parapsychologię, psychologię? Wychowałem się w innym społeczeństwie, w innym regionie i w inny sposób. Wspominam jak np. po szkole chodziłem z kolegą łapać zaskrońce, jak łaziłem po bunkrach po okolicznych lasach, jak zbierałem łuski na strzelinicy. Mam wspaniałych rodziców, chociaż każdy ma wady- nie ma ideałów, ale kocham ich. Może to, że zostałem wychowany na innych zasadach, spowodowało szybkie skończenie ze światem dziecka? Wciąż jednak lubię serię przygód Tomka autorstwa Szklarskiego, Anię Shiirley Mongomry i Harrego Pottera Rowling. Gdy zrobiłem coś złego, sam mówiłem o tym mamie. Nawet teraz zazwyczja mówię. Powiediząłem że paliłem marihuane wtedy i wtedy, czy paliłem papierosy, piłem. Zawsze sam mówiłem co się wydarzyło. Zadziwia mnie natomiast postawa waszych rodziców. Wiem że każdy ma czasem chore środki wychowawcze. Wielu z was pozwalają czasem troche wypić, mi natomiast poza np kieliszkiem wina przy obiedize czy szampana na sylwestra – nie. No fakt sam piłem i to dużo. Ale Moi rodzice stawiali bardziej na „sam pomyśl, co zrobiłeś źle, co mówi ci sumienie, staraj się to naprawić”. Nie chcę aby było że moi rodizce to jakieś ideały czy typ rodzinki jakiś przylizanych pracujących chrześcijan. Wręcz przeciwnie, mój tato ma wręcz anarchistyczne czasem poglądy, ostatnio hyhy mówi do mnie herezję: Tyle mówią „oto krew chrystusa” a to przecież zwykłe winogrona sfermentowane, więc naprawię ten błąd – wskazuje na barek (wyciągnęłem portugalskie wino i dostałem nawet do lodów pól kieliszka ;) a po ostatnich moich wpadkach to sukces ze mogłem napić troszke. U was przeważa najczęściej metoda nagród i kar. Ja np. po wybryku z alkocholem (tym ostatnim), sam stwierdziłęm że za karę nie pójdę na bal gimnazjalny.
Biorę na siebie wiele ważnych czynności, dużą odpowiedizalność i stres przy wykonananiu tych spraw, które załatwiam, zamaist dorosłych (od wypełniania pitów babci po reprezentowania Wrocławia w formie artystycznej w niemieckim Ministerstwie Spraw Zagranicznych w Berlinie (półtora roku temu). Chciałbym jednak wrócić do dzieciństwa, spacerować bestrosko po lesie i uczyć się w kochanej podstawówce…

Co się dzieje z nami? ze światem? Coraz częściej słysze od dorosłych osób że ten świat przeraża. Na początku mojej podróży przez filozofię, psychologię i parapsychologię, około 5 lat temu doszedłem do wniosku: Nostradamus przepowiedizla koniec świata – i do tego zmierzamy. Weźmy za przykład region w którym mieszkamy: tak więc w polsce co 3 – 4 bezrobotny ma wyzsze wyksztalcenie (w zaleznosci od rejonu). Coraz wiecej mlodych ludzi nie ma pracy. Stan gospodarki, pomocy społecznej, służby zdrowia, szkolnictwa i finansów nie bedę komentował. Sami dobrze wiecie jak wygląda. Nie wyobrażacie sobie wielu spraw. Dużo jeżdziłem rowerem z tatem i siostrą. Zwiedizłem pol polski. To bylo dawno. Ale okolo pol roku temu bylem na jednodniowej wycieczce do pewnego miasta. Opiszę wam tu jedną hmmm jakby to powiedizec osade jaka mijalismy, a takich lub podobynych jest u nas wiele. Stara droga, dookoła pola. Po środku tej rolniczej pustyni stoją trzy 2 piętrowe baraki – tzw PGR-y. Ludzie myją się w miskach, sklep kilka km dalej w jakiejs biednej wiosce. Czy wy zdajecie sobie z sprawe że biednych, głodujących, chorych, i wynędzniałych nietrzeba wcale szukać w Afryce, wysyłać pieniądze na odbudowe Iraku tylko zająć sie Polską?? Będziemy budować drogi w Iraku kiedy nasze są dziurawe (w wielu przypadkach anwet w główniejszych miastach – przy różnych centralnych punktach nawet prawie ich nie ma lub sa tak zniszczone że ich nie widać. Chore jest to społeczeństwo, chory jest świat chorzy jesteśmy my. Wcześniej myślałem że głód spotyka sie może w jakiś dalszych zakątkach a napewno nie np. w mojej szkole. Teraz obserwuje że coraz więcej osób tak naprawde jest głodnych. Nie mówię o tych któży są głodni bo nic nie wzieli akurat z domu, tylko o tych kttórzy czasem w domu nie mają. Inni natomiast wyrzucają (możliwe że kilka metrów od tej głodnej osoby), kromke chleba do śmieci „bo mama znów zrobiła mi z szynką”. Teraz rozumiem bulwersację sekretarki na apelu gdy mówiła o tym ż lepiej jest zaawiniętą położyć na parapecie. Żyjemy w chorym kraju, i w chorym świecie. Do takiego stwierdzenia doszła przed śmiercią autorka własnej „autobiografi” którą umieściłem na http://krypta666.blog.pl . Ostatni temat na języku polskim brzmiał: „Przyszło nam żyć w takich czasach (E. Lipska „Takie czasy”, J. Brolski „Piosenka o Bośni”, A. Landers „Niebo i piekło”). Samo to że takie sprawy omawiamy na języku polskim, znajdujemy to w podręcznikach potwierdz tylko moje refleksje. Czy zrobiłeś/ zrobiłaś coś żeby to zmienić? Jednym z wstrząsających widoków w moim życiu była wisyta w „hotelu” jak to mówią na stary budynek w mojej miejscowości- były hotel robotniczy. Otóż tam ludzie żyją w takich pokojach, oddzielonych szmatami. Rodem z jednego starego filmu polskiego. W życiu nei pomyślałbym że ludzie u nas mogą tak jeszcze żyć. Dorośli sami mówią jak jest źle. Ostatnio przyznałem rację poglądowi o idiotycznych ustawach antyaborcyjnych, po których politycy dziwili się że mamy ujemny przyrost naturalny. Debile! Nie powiem jaki poziom inteligencji trzeba mieć żeby w celu zwiększenia przyrostu naturalnego dawać ustawę antyaborcyjną! Jak można mysleć, że jesli płodów nie bedzie można zniszczyć to więcej Polaków przybędzie? A nawet jeśli tak by było, to czy jest sens aby takie matki zostawiały na ulicyy dzieci, albo wychowywały je w głodzie i nędzy? Boże co za debilny kraj. Apropo dzieci. Znajoma 16 latka jest w ciąży, niedługo będzie się żenić, mnie nachodzi niewyrzyta 13 latka chcąca spróbować sexu, a moja koleżanka z mojej miejscowości urodizła córeczkę (koleżanka jest o rok starsza). Jak bede się z nią widział musze jej złożyć gratulacje (chociaż niewiem czego tu gratulować). Ona pochodizła z niezbyt zamożnej rodizny. Sama nie skończyła gimnazjum. JAk to tak bywa alkochol w domu… chyba rozumiecie (chociaż niezawsze). Jej brat kilka miesięcy temu po wojsku, powiesił się bo rzuciła o dziewczyna. Przynajmniej jedna sprawiedliwość: Odchodzi jedna osoba, przychodiz druga. Moja ciocia jest w szpitalu. Ma raka. Wycieli jej, jest bardzo w kiepskim stanie, ale ponieważ była umierająca, teraz jest nadzieja. Włąsciwie są szanse. Dzisiaj o 13 był pogrzeb nauczycielki która uczyła nas w pierwszej klasie gimnazjum WOS-u. Rezolutna, energiczna i zapracowana. Jak dzisiaj jedna z nauczycielek opowiadała częto skarżyła się na ból głowy „pęka mi czaszka, głowa mnie boli” Neurolog skierował ją na rezonans magnetyczny. Od razu wysłali ją do szpitala. W skzole odbyła się zbiórka pieniędzy na operację. Okazało się że to rak mózgu. Po otworzeniu czaszki, stwierdzono że wycięcie raka, łączy się z natycmiastową śmiercią. Nauczycielkę dano do Hospicjum. Przeprowadzano hemioterapię silnymi lekami z Ameryki. Jak nauczycielka niemieckiego, która to opowiadała powiediząła: „w ostatnim tygodniu, już nie mówiła, poznałam ją tylko po szlafroku narzuconym na samą skórę i kości. Dróga ciotka również ma raka, jest mneij niebezpiecznej sytuacji, ale rak to jest ciągłe niebezpieczeństwo. Sam przestałem się bać śmierci. Za dużo ostatnio przeżywałem. Wciąż poszukuję prawd i wartości. Dzisiaj wygrałem wraz z grupą Przegląd Małych Form Teatralnych niemieckojęzycznych. Póżńiej byłem u logopedy. Stwierdziłem że chcę skorygować swoją wadę wymowy (wiem nie jest widoczna, bo jest minimalna, ale przez nią wypycham dolną szczękę do tyłu, dolna warga pozostaje martwa, a cała mimika jest niekształtna). Mam teraz zestaw ćwiczeń przed lustro (po 15 minut dziennie) i dwa umówione już spotkania z panią magister logopedą ;). Oprócz tego chciałbym się dostać do pewnego liceum. Potrzebuje 85 punktów rekrutacyjnych :/ !!!. Jelsi ktos chce mnei z tego powodu wysmiac niech nic nie mowi ;) pozatym stwierdizlem ze skoro ta notka taka dluga, dam ja na wsyzstkie blogi. Komentujcie!!
WARTO PRZECZYTAC CALASC!!!! (to do tych co tylkoz erkneli i stwierdzili ze za dlugie ;)
P.S. Powodzenia w takich czasach „w jakich przyszlo nam zyc” ;)

Dni mijają, w szkole idzie mi powiediząłbym, że dobrze. Ostatnio dużo rozmyślam, a w szkole staram się jak najwięcej udzielać. Jakoś leci.W czwartek będę na finałowym Przeglądzie Małych Form Teatralnych niemieckojęzycznych. Niore udział w scence, gdzie jetsem jako fryzjer hyhy ;). 19 marca miałem urodziny. W sobotę z tej okazji byłem na muzycznym show „Gorączka” w odnowionej Operetce Wrocławskiej. Występowali m.in. finaliści Festiwalu Piosenki Aktorskiej i inni. Całość opierała się na muzyce Elvisa Presleya. Wspaniałe układy taneczno horeograficzne, instrumentaliści na górze nad sceną, na dole odgrywane scenki, aktorzy wychodzą i grając śpiewają polskie tłumaczenia piosenek amerykańskiego piosenkarza- legendy. Spotkałem tam nauczyciela z mojej szkoły, wraz z żoną, to z nimi byłem na obozie w Grecji. A teraz coś z seri „Ogłoszenia Drobne” Za trzy miesiące kończę gimnazjum (hyhy przynajmniej mam zamiar, a naraize nie dopuszczam innej opcji). W związku z tym od września chciałbym przekazać blog ZZyciaGimnazjalisty ( http://ZZyciaGimnazjalisty.blog.pl ) początkującym gimnazjalistom. Oferty zainteresowanych przyjmuję pod mateuszdabkowski@wp.pl W temacie proszę wpisać zzyciagimnazjalisty. W meilu należy umieścić własne plany co do prowadzenia bloga, pomysły na ciekawe tematy i powód dla jakiego są zainteresowani ;). Pozdrawiam Komentujcie!!.
P.s. poniewać większość z was albo jest starsza albo kończy gimnazjum proszę jeśli byście mogli przekazać moej ogłoszenie dalej. Pa!
P.S. Czekam na wasze komentarze i zapraszam do czytania i komentowania Http://ZZyciaGimnazjalisty.blog.pl i Http://Krypta666.blog.pl

W linkach wwkrótce pojawią się adresy blogów- pięknych a zarazem wstrząsających. Najpierw jednak wyjaśnię wam to co obiecałem: Jagodę znałem z internetu od początku gimnazjum. Od września 2003 r. rozmaiwałem z nią aż do niedawna, wydarzyły sie te wszystkie rzeczy. W końcu gdy jej przyjaciółka powiedizała pare rzeczy (dwa tygodnie po smierci „Jagody” – pociełem się. Następnego dnia rozmaiwąłem już z Jagodą. Byliśmy wstrząśnięci! Od września na jej gg włamały się dwie dziewczyny które chciały sie na niej zemscic. Jagoda zmienila nr gg, o czym ja neiwiedizałem. Tamte rozmawiały ze mną podszywając sie za nią. Styl był praktycznie taki sam jak jej, odzywki rownież. Chociaż po wakacjach stwierdizlem ze troche sie zmienila. Ale tyle co ja przeżywałem żeby ktoś sie mógł zemscic?? Jagoda żyje i ma się dobrze. Wiem jednak że to mogło się wydarzyć naprawdę i dlatego zapraszam was do lektury blogów tych osób którzy nie mieli tyle „szczęscia” co ja i to wydarzyło się w rzeczywistości. Niektórzy z autorów stracili żony, mężów, córki, synów, dziewczyny, chłapaków, przyjaciół i kolegów. Linki na te blogi będą w dziale Total Nirvana.

Yeah. Niedzielny poranek.
„Kwaśniewski to smzaciarz!”
„Chyba panu, panie ROkita, wszystko spod tej łysej głowki uciekło”
Tak właśnie, zzapartym tchem słuchałem Radia Zet „7 dzień tygodnia- Ring: Lepper kontra Rokita” Pięknie sie kłucili… „Trudno będzie mi rozmawiać z przestępcą takim jak Lepper” :D szkoda ze nie powtórzyli nr. na głosowanie. Wysłałbym SMS na Leppera. Kocham ten kraj i ten świat. Zasada panująca w Polskiej polityce: TKM- Teraz Kurwa My!;)

Gazeta Wyborcza, 12 marca 2004. „Dzie są chłopcy z tamtych bloków? Koniec z buntem. Polski hip-hop ostatecznie wyszedł z podziemia i stał się ważnym elementem rodzimego show-biznesu. Czy stracił przez to wiarygodność?”

Dzisiaj sięnęłem po książkę, do której przeczytania, namawiała mnie moja mama. Paulo Coelho „Pielgrzym”. Przeczytałem początek, i chyba bedę czytał dalej, ale przypomniały mi się pewne teksty… Tak więc pewnego razu, w tramwaju, zauważyłem pewną panią, chyba kończyła jakieś studia. Czytała teksty wydrukowane na kartkach. Przyglądnęłem się bliżej od tyłu. Częściowo były to teksty filozoficzne, zawierające wiele humoru. Zza jej ramienia czytałem wraz z nią. Zapamiętałem tytuł jednego z nich. Brzmiał: „Filocofia Biegania” i zajmował dwie karkti A4 (tekst). „Dawno z nim nie rozmawiałam, pomyślałam że może to zrobię. Zaczęła biec.
- Co robisz?
- Biegnę.
- Dokąd?
- Gdzie nogi prowadzą.
- A po co?
- Myślałam, ze może z toba porozmawiam.
- Miło. Masz chłopaka?”
Tego typu dialogi towarzyszyły jej ppodczas biegu. Rozmawiała z bieganiem.

coś ku pokrzepieniu serc :D
> Drogi Kubusiu !
>> Chciałem Ci w tym liście serdecznie podziękować za te wspaniałe promocje,> dzięki którym dzieci mogą się bawić wysyłając do Ciebie etykietki z soków,> w zamian za co otrzymują drobne upominki. I tak kilka miesięcy temu moja> córka skusiła się na Kubusiowy Plecaczek. Wszystkie pieniążki, które> dostawała wydawała na te Twoje zagęszczane soczko-smrodki licząc na to, że> kiedy wyśle założoną ilość etykiet otrzyma obiecany Plecaczek z Twoją> sympatyczną mordką. Trzeba było zobaczyć jej zawiedzioną dziesięcioletnią> minkę kiedy zamiast plecaczka otrzymała w liście Przygodową Bandankę z> rozbrajającym wyjaśnieniem, że Plecaczki się skończyły. Tak więc puchaty> skurwysynu chciałem Ci napisać, że Jebaną Przygodową Bandankę możesz sobie> z całym tym twoim posranym działem marketingu wsadzić w dupę, bo nie mam> szacunku dla kogoś kto oszukuje dzieci. Mam nadzieję, że spotkają cię> wszelkie możliwe przykrości a najlepiej, żeby przez tysiąc i jedną noc> ciebie i tego chuja co wymyślił tę promocję rżnął Alibaba i czterdziestu> nieogolonych rozbójników. Choć znając branżę reklamową obawiam się, że> mogłoby to wam się spodobać. Powinieneś też zmienić imię – zamiast Kubuś -> Kuba rozpruwacz (dziecięcych portfeli ). Moja córka jest zbyt młoda żeby> cię pożegnać w jedyny dopuszczalny w tej sytuacji sposób…> Pierdol się Kubusiu…idziemy do Pysia>> Z poważaniem> Były Klient>>>

To zdanie ostatnio wpadło mi w ucho.
W nowym Victorze był artykuł:
„Poruszająca historia Asi: Walczę z białaczką”. Asia – czternastolatka, przeszła przeszczep szpiku kostnego. Przeżyła. ;( Dlaczego Jagoda nie miała tyle szczęścia? Czemu Bóg pozwolił na TO? Dlaczego musiała tyle cierpieć? „Dlaczego” to pytanie które jeszcze długo będzie spędzało mi sen z powiek. Długo bedę je zadawać Bogu. W czerwcu Jagoda miałaby 18-stkę. Asia bohaterka owego artykułu i akcji w TVN „Nie jesteś sam” mówiła jak bardzo chce żyć i ile jeszcze rzeczy przed nią. Szkoda że tylko przed nia…
Rodzice w weekend zaraz po tym jak się w czwartek spiłem, pytali się jak tam moje problemy. Powiedziałem „Bardzo źle”. Nie pytali więcej. Dzisiaj mama spytała się mnie: „Jak nnastawienie do zycia?” Powiedziałem „źle”. Oni się domyślają, zresztą wszyscy dookoła wiedzą. Sam prubuję jakoś żyć, chociaż to trudne, wiedząc, ze ktoś na kim mi zależało, umarł z moim imieniem na ustach. Mateusz- oznacza „dar od boga”. Ile rzeczy było jeszcze do powiedzenia, ile problemów do rozwiązania… Nie! To było by zapiękne. Musi wszystko lec w gruzach. Życie jest okrutne, czy więc śmierć jest słodka? Na nią właśnie czekam.

„Wole hujem orać pole, niż się uczyć w naszej szkole”
To napisy z biurka w szkole.
Do nauczyciela:
- „Ma pan jakieś zwierzęta?”
- „Tak, was w szkole”
To jedyna chyba notka gdzie jest coś bardziej weselszego… :) mam nadizeje ze sie wam podoba. Jakoś sie trzymam.

Dookoła same wojny, ataki, zamachy, morderstwa, zbrodnie, korupcja, rewolucje i przekręty. Zaczynając od mojej miejscowości kończąc na supermocarstwach. Szkoda że sami robimy wszystko żeby zniszczyć ten świat.
Dzisiaj szanowna pani Jakubowska na posiedzeniu SLD powiedizała:
„Widzę że niechcecie, abym sprawowała dalej to stanowisko…” Biedna, liczyła na „ależ nie!, skądże…” a rozległy się… brawa…. :]


  • RSS